siedzisz i czekasz, czekasz na zmianę, na lepszy czas, na więcej spokoju, na możliwość czerpania z życia, na spokojne rozmowy przy kolacji, na kolejną okazję do poczucia, że jest sens, że warto

siedzisz i czekasz, aż coś się zmieni samo z siebie, aż inni podejmą decyzję, aż dostanie Ci się coś co dzisiaj do Ciebie nie należy, do czego prawa dzisiaj nie masz, o czym jedynie możesz marzyć i za czym dzisiaj możesz się tylko uganiać

pytanie tylko, dlaczego właśnie na tym Ci zależy, dlaczego nie rozejrzysz się wokół, dlaczego nie docenisz tego co już masz, dlaczego nie potrafisz się zatrzymać, przyjrzeć swoim prawdziwym potrzebom, swoim i tylko swoim wartościom, bez potrzeby dopasowywania się do innych, bez oczekiwań, żeby inni dostosowali się do Ciebie, bez wymuszania, bez ulegania, bez krzywdzenia zarówno innych jak i siebie samego

dlaczego ciągle uzależniasz poziom swojego szczęścia od akceptacji koleżanki, od oceny w szkole, od tego jak postrzegają Cię inni, od dobrego nastroju i uśmiechu swojego partnera, od tego czy ON zadzwoni, od tego czy ONA zechce się w końcu spotkać, od tego czy Twoje problemy okażą się dla kogoś ważne, od tego czy Twoich pomysłów ktoś wysłucha z uznaniem

gdzie w tym całym bałaganie jesteś Ty, mój drogi czytelniku, gdzie w tym wszystkim Twoje prawdziwe potrzeby, szacunek, akceptacja i miłość do samego siebie, gdzie pochowała się Twoja pewność siebie i przekonanie, że jesteś ważny, że możesz naprawdę wiele

gdzie i kiedy pojawił się strach, że nie jesteś dość dobra, żeby on chciał z Tobą być na zawsze, kiedy do Twojego serca i głowy wsączył ktoś jad zwątpienia, niepewności i stałej potrzeby potwierdzania swojej przydatności, komu dałeś się przekonać, że „kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one”, kto i kiedy zaczął powolutku uczyć Cię, że myślenie o sobie i dbanie o siebie to czysty egoizm, kto wytresował Cię w uległości, zadowalaniu innych i w czekaniu wiernym i cierpliwym na „powrót karmy”, na łaskawy gest, na telefon, na dobre słowo

kiedy dojrzysz wreszcie, że Twoja przyjaciółka jest tylko wtedy kiedy tego potrzebuje, kiedy w końcu zrozumiesz, że bez Ciebie firma świetnie sobie poradzi, kiedy dojrzejesz na tyle, żeby uświadomić sobie, że Twojej relacji z drugim człowiekiem nawet nie da się zdefiniować, bo tak naprawdę jesteś tylko na tzw. żądanie i w wolnym czasie, najlepszą rzeczą jaką możesz zrobić, to wykorzystanie tego momentu na kolejny krok

krok, który pokaże Ci kim jesteś naprawdę, krok który pokieruje Cię na ścieżkę nie zawsze łatwą, bo spotkasz tam zwątpienie, poczucie osamotnienia, niezrozumiałe poczucie tęsknoty za tym co „chociaż było”, mimo że byle jakie, pojawi się przede wszystkim zaskoczenie i brak zrozumienia po stronie tych, którym w tych układach było wygodnie, którzy ciastko mieć chcieli, ale również chętnie je jedli, pojawi się w końcu brak wiary we własne siły, w zasadność pójścia tą ścieżką i paniczna chęć ucieczki i powrotu do swojej złotej klatki, tej lub nowej

w przygotowaniu do tej chwili zbuduj relacje prawdziwe, obserwuj kto za zmiany Cię krytykuje, a kto kibicuje i wspiera, kto się odwraca, a kto z zaciekawieniem i szacunkiem o nowe kierunki pyta, kto pozwala Ci się wyżalić i wypłakać bez słów „i po co Ci to było „, podtrzymując Cię na duchu i rozmawiając o zmianach konstruktywnie

bądź gotowy, że zwłaszcza w pierwszym okresie tych ludzi będzie niewielu, ale z czasem kiedy zaczniesz szanować i kochać samą siebie Twoja spójność z własnymi wartościami i uniezależnienie się od ocen i humorów innych ludzi, doprowadzi Cię do momentu, kiedy z łatwością i dojrzałą świadomością będziesz unikać relacji nie budujących i niezgodnych z Twoimi potrzebami, nie będziesz miała w sobie gotowości na namiastki, a jeśli zdecydujesz się wejść w relację z drugim czlowiekm to będzie to relacja, która albo da Ci tego czego potrzebujesz, albo zwyczajnie nie przetrwa, a Ty opuścisz ją bez większego żalu i pretensji do świata czy partnera

zatem spójrz gdzie jesteś, jeśli nie jest to Twój Świat, nie musisz w nim być, zjedz lub wyrzuć to ciastko i poszukaj nowego, może mniej kalorycznego, może mniej polukrowanego, ale za to Twojego i takiego po które sięgać będziesz ze spokojem i radością, nie podkradając okruszków z nadzieją, że ze stołu czasem spadnie więcej

jeśli zaś Twój Świat jest właśnie Twój, wtedy dbaj o niego, upiększaj swoje ciastko i nie sięgaj po obce tylko dlatego, że lukier lub ozdóbki wydają się bardziej atrakcyjne, że być może lepiej smakuje

drogi mój czytelniku zachęcam Cię do zatrzymania się, przyjrzenia się i podjęcia jakiejś decyzji, bo stanie w rozkroku przez dłuższy czas, zawsze jest niewygodne i skończyć się może kontuzją, ale czegóż od swoich czytelników może oczekiwać coach, jeśli nie zadawania sobie samemu pytań, czerpania coraz świadomiej z własnej wędrówki przez życie i szanowania innych nie więcej niż siebie

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.Pola wymagane oznaczone są *

Możesz używać tych tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>