Kolejny raz dostajesz po głowie od losu, kolejny raz tak świetnie rozumiesz powiedzenie, że kiedy człowiek planuje bóg zaczyna się śmiać, kolejny raz wątpiąc w siłę i moc oksytocyny, o której tak wiele słyszałeś od bliskiej Ci koleżanki, pozwalasz sobie na wędrówki w tereny zupełnie Ci niedostępne, które korcić nie powinny,

Tereny, które wiodą Cię nieustannie w te same zaułki i nad te same przepaście, z których za każdym razem wracasz samotnie, za każdym razem zadając te same pytania, podejmując te same nietrwałe decyzje, narzekając sam na siebie

Ile jeszcze razy planujesz nad tą przepaścią się znaleźć, ile jeszcze razy będziesz, ukrywając swój ból, rozczarowanie i zawód, opowiadać jakie piękne widoki z tego miejsca dojrzeć można, ile jeszcze razy musisz być o krok, o jeden wysuwający się nagle spod stopy kamyczek, ile razy jeszcze chcesz balansować

Może jednak warto ustawić przed terenem niebezpiecznym znaki ostrzegawcze, które rozpoznasz zbliżając się tam ponownie, które przypomną jak się czujesz wracając z tego równie niebezpiecznego co urokliwego miejsca, znaki przypominające co potem, co w drodze powrotnej

Kiedy zaś żadne znaki nie powstrzymają Cię przed kolejnym razem, kiedy znowu bezpiecznie wrócisz zbierając połamane skrzydła nadziei, może warto wtedy teren ten ogrodzić, żeby do przepaści podejść się znowu zwyczajnie nie dało, żeby nie musieć ponownie ufać decyzjom konsekwentnie prowadzącym Cię na skraj, żeby nie mieć wyboru

Cena jest niezwykle wysoka, bo nie mogąc tam wejść stracisz nie tylko to, co nie wspierało, odsuniesz od siebie nie tylko ryzyko, ale odbierzesz sobie cudowne widoki, możliwe do obserwowania tylko nad skrajem przpaści,

Nie poczujesz więcej tego silnego powiewu wiatru, tych emocji dających Ci nadzieję, choćby złudną, ale jednak pozwalającą na inne widzenie świata, pozwalającą obserwować pełną paletę kolorów

Masz jednak pewność, pozostając przy swojej decyzji, że nigdy nie spadniesz, że życie z dala od przepaści, choć bardziej szare i monotonne, da Ci poczucie bezpieczeństwa, większego spokoju, da Ci przewidywalność, brak skrajnych emocji, pozowli Ci na sklecanie swojego małego szałasu, w którym skryjesz się przed światem Jaka decyzja jest dla Ciebie najlepsza?

Jaką cenę potrafisz zapłacić za brak szumu wiatru we włosach, za brak porywów serca, za brak tego widoku, który zapiera dech w piersi?

Najtrudniejsze decyzje zapadają w nocy, z dala od osób tych bliższych i tych ledwie znanych, z dala od świata, z dala od marzeń, najtrudniejsze decyzje lęgną się w ciemności, zmęczeniu, samotności i braku perspektyw

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.Pola wymagane oznaczone są *

Możesz używać tych tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>