Czarny tunel bez wyjścia woła, przyciąga i kusi, kusi brakiem przestrzeni, dziwnie przerażającą przytulnością, brakiem konieczności podejmowania decyzji i wyborów, brakiem nierównej walki, brakiem złudnej jedynie nadziei

Spadasz w dół, zapadasz się w swoją własną, niedostępną dla świata ciemność, byle przetrwać kolejny dzień, kolejny tydzień, kolejny miesiąc, byle trwać, a może już trwać nie ma po co, może już pora się poddać, coraz trudniej odnaleźć to coś

Jeszcze zerkasz kolejny raz na tych, których odsuwasz od siebie, rzucasz ostatnie spojrzenie z mieszaniną niechęci, obawy i nadziei, może zauważą, może dadzą powód do kolejnego kroku, może zrozumieją, może nie przekreślą, może…

Jak łatwo przegapić ten ostatni wzrok, ten ostatni często niemy krzyk wołania o pomoc, jak łatwo ocenić, jak łatwo przejść obojętnie nie absorbując swojego czasu, przecież też masz swoje kłopoty

Rozejrzyj się obok, może właśnie ktoś woła o rozmowę, o słowo, o dotyk, o odrobinę uwagi, a może wołać już przestał i masz ostatnią szansę rękę wyciągnąć z pomocą zanim się zapadnie, zanim zrobi ten kolejny, być może nieodwracalny krok, rozejrzyj się, nie bądź obojętny

Depresja to długotrwały stan kryzysu, depresja często rozwija się powoli, nie rzuca się ze swoimi objawami w oczy, usypia czujność, zmyla objawami, ale kiedy nie ma obok wsparcia, kiedy osłabi Cię jeszcze trochę, zada niespodziewanie ostateczny cios, nawet nie wiesz kiedy

Nie lekceważ u siebie i najbliższych stanów apatii czy przewlekłego zmęczenia, zadbaj, żeby mieć wokół siebie kogoś, kto zaświeci światełko, kiedy Twój tunel zacznie się niebezpiecznie zawężać, dbaj, żeby być takim światłem dla osób Ci bliskich

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany.Pola wymagane oznaczone są *

Możesz używać tych tagów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>